Segregatory firmowe

2.00 avg. rating (60% score) - 1 vote

Dzień rozpoczął się jak każdy kolejny. Obudziłam się o godzinie ósmej rano, zjadłam szybkie śniadanie złożone z jajecznicy i kanapek, uszykowałam się i opuściłam swoje cztery ściany. Pozytywne nastawienie było kluczowe tego dnia, bowiem rozpoczynałam nową pracę w lukratywnej firmie. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, na co się zgodziłam i co mnie czeka. Wchodząc do ogromnego wieżowca czułam niepokój; mijające mnie osoby obdarzały mnie wrogimi spojrzeniami. Wszędzie malutkie pokoiki, w których stały biurka, na nich komputery, segregatory firmowe, dzwoniące telefony i nerwowa atmosfera. Już na wstępie dostałam reprymendę od (wydaje mi się) szefa, że nie wykonuję jego poleceń, co od razu mnie zdziwiło, w końcu był to mój pierwszy dzień w tym miejscu, mało tego- widziałam go drugi raz, był pierwszą osobą z którą dziś rozmawiałam. Chcąc się zrehabilitować postanowiłam od razu rozpocząć wypełnianie swoich obowiązków, jednak najśmieszniejsze w tej sytuacji było to, że nikt właściwie mnie nie wprowadził. W tej korporacji wytrwałam tydzień, który pomógł mi dojść do jednego wniosku- praca biurowa nie jest dla mnie.

Starsze artykuły tematyczne:

About the author